"Twój czas jest ograniczony, więc nie marnuj go na byciem kimś, kim nie jesteś"
Wracam na stare,blogowe śmieci (tak, gościłam tu wcześniej,gdzie słowo "gościłam"to dobre sformułowanie gdyż nie zajęło mi to zbyt dużo czasu),pod inną nazwą z inną
tematyką,z gorszym nastawieniem. Po co mi to? Co się zmieniło od czasu pierwszej przygody z blogowaniem?
Zmieniło się bardzo wiele:Prawie rok temu zostałam matką !Zostałam ultra-zakochaną matką-już nie tylko kobietą.
Nie dajmy sobie wmówić,że posiadanie małego dziecka może nas ograniczać,wręcz przeciwnie,ja odkąd pierwszy raz spojrzałąm
w te cudne niebieskie oczka mam w sobie więcej siły niż kiedykolwiek wcześniej! Tak naprawde od tego momentu zaczęłam paradoksalnie
czuć się piękną,dumną i szczęśliwą kobietą.Czas,odkąd mam przy sobie tę malutką kruszynkę to czas spokoju,pewnej stabilizacji oraz porządnej szkoły życia.
Nauczyłam się wówczas pokory,odpowiedzialności za drugą osobę i bezgranicznej miłości(o ile tej ostatniej można w ogóle się nauczyć)
czego wcześniej nie umiałam bądź raczej nie odkryłam.Wszystko co w moim życiu dzieje się od chwili narodzin zawdzięczam właśnie Lilce.
Co było wcześniej? Zanim zostałam mamą najcudowniejszego dziecka pod słońcem? Otóż jak każda z Was miałam swoje(nie)dojrzale życie,pasje,niedokończone studia,plany,
które po narodzinach Lilki odeszły w zapomnienie, jednak nadeszła chwila,a zabierałam się do tego dosyć długo,aby w tym całym zaabsorbowaniu dzieckiem
pomyślała w końcu o sobie i nie zapominała tego kim jestem i kim chciałabym jeszcze być.Myślę,że w tym całym pędzie życia chodzi
właśnie o to żeby nie zatracić siebie,dlatego powstał ten blog- Nie wiem czy ktoś będzie chciał go czytać, wiem jednak,że chce robić to co kiedyś sprawiało mi
przyjemność,że chce pisać : o rodzinie,dziecku,modzie,makijażu, radości i smutku, po prostu o życiu.Będzie mi bardzo miło jeśli czasem znajdziecie chwile żeby tu zajrzeć,
a ja będę tutaj poświęcać swój czas dla siebie-dla was, oczywiście w wolnych chwilach,między kroczkami...Serdecznie zapraszam.
.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz